Wyborcza to Wy. Jeżeli są tematy, którymi powinniśmy się zająć, prosimy o kontakt. Wiesz o czymś ważnym lub ciekawym? Poinformuj nas! Wyślij e-mail (redakcja@krakow.agora.pl) lub wiadomość na Facebooku, zadzwoń (12 62 95 231 - od poniedziałku do piątku w godzinach 8.30-18).

Projekt nazywa się „Internacional education” i prowadzi go międzynarodowa organizacja studentów AIESEC. W jego ramach młodzi ludzie z całego świata przyjeżdżają jako wolontariusze na praktyki do szkół. Prowadzą tam warsztaty. Przybliżają kulturę kraju, z którego pochodzą. W ten sposób kształtowane są u uczniów postawy otwartości, tolerancji i ciekawości wobec innych. To również okazja do ćwiczenia języka angielskiego.

Dzieci piszą po arabsku

Szkoła Podstawowa nr 1 w Dobczycach uczestniczyła w przedsięwzięciu już pięć razy. Gościła studentów m.in. z Chin i Indii. Problem zaczął się, gdy w październiku ubiegłego roku przyjechali do niej wolontariusze z Algierii. Warsztaty w podstawówce (podczas lekcji angielskiego i pod opieką nauczyciela tego przedmiotu) mieli prowadzić przez dwa tygodnie. Skończyły się po trzech dniach, gdy w szkole pojawili się wizytatorzy z Małopolskiego Kuratorium Oświaty. Ktoś zadzwonił do kuratorium i poskarżył się, że dzieci w szkole uczą się pisać swoje imiona i nazwiska po arabsku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej