Od kilku dni przez Kraków przetacza się potężna dyskusja na temat zmian cen biletów komunikacji miejskiej. Magistrat zapowiedział tańszy bilet sieciowy dla posiadaczy Karty Krakowskiej (z 72 zł do 69 zł), z drugiej strony czeka nas droższy bilet jednorazowy (4 zł) oraz zamiana biletu 20-minutowego na 15-minutowy.

Tym, co wzbudza najwięcej kontrowersji, jest likwidacja biletu na jedną linię. Tyle że to nie jedyna poważna zmiana, która czeka krakowian. W tle tej dyskusji urzędnicy nie ukrywali bowiem, że jednocześnie będą chcieli zmienić stawki w Strefie Płatnego Parkowania.

Badanie opinii kierowców

Przypomnijmy: w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców mogą teraz powstawać tzw. śródmiejskie strefy płatnego parkowania, gdzie godzina postoju może kosztować więcej, a opłaty pobierane są przez cały tydzień. I tak ma być w Krakowie. Dotychczas zastanawiano się tylko, czy SPP podzielić na dwie części – droższą i tańszą, ze stawkami wyjściowymi za godzinę odpowiednio – 4 i 6 zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej