Wyborcza to Wy. Jeżeli są tematy, którymi powinniśmy się zająć, prosimy o kontakt. Wiesz o czymś ważnym lub ciekawym? Poinformuj nas! Wyślij e-mail (redakcja@krakow.agora.pl) lub wiadomość na Facebooku, zadzwoń (12 62 95 231 - od poniedziałku do piątku w godzinach 8.30-18).

Rano Irena Bochenek wypastowała buty i poszła w miasto. Po południu buty miała już paskudnie ubłocone. Wyglądała, jakby wracała z frontu I wojny światowej. A przecież przechodziła tylko swoją ulicą – tą prawie w środku miasta, która łączy dwie dzielnice (XV – nowohuckie Mistrzejowice – z III – Prądnikiem Czerwonym).

Stanęła Irena przed swoim domem, popatrzyła na buty, na płaszcz pochlapany przez koła przejeżdżających samochodów. A potem popatrzyła w dal, gdzie palą się światła w blokach nowej inwestycji Piasta Towers.

– Towers-srowers – powiedziała. – Tu jest średniowiecze towers.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej