Monika Waluś: Pozwoli pan, że zacytuję: „Przyszedł czas powiedzieć tym żydowskim najeźdźcom: dość tego wszystkiego! My jesteśmy panami w tym kraju”. Co pan myśli o tych słowach?

Janusz Chwierut: Są wysoce bulwersujące i należy zaprotestować przeciwko takim słowom. Padły one z ust znanego z antysemickich poglądów Piotra Rybaka. To było 27 stycznia podczas marszu narodowców ulicami Oświęcimia, w dniu 74. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Z tego co wiem, padły one już na terenie Pomnika Pamięci [terenem byłego obozu koncentracyjnego i strefą ochronną wokół niego zarządza Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu – przyp. red.].

Nie, padły na skrzyżowaniu ulic Leszczyńskiej i Jaracza. Tam, gdzie – przynajmniej oficjalnie – miał zakończyć się marsz narodowców.

– Ja w tym czasie uczestniczyłem w głównych uroczystościach związanych z rocznicą wyzwolenia byłego obozu, ale także samego miasta Oświęcim. One najpierw odbywały się niedaleko centrum, na placu Kościuszki, a następnie w historycznym budynku tak zwanej sauny w Brzezince. Na miejsce zgromadzenia, które odbywało się pomiędzy oświęcimskim dworcem PKP a ulicą Jaracza, został oddelegowany pracownik magistratu.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej