– To bulwersująca sytuacja. Wysokie stanowisko w kluczowym wydziale komendy wojewódzkiej otrzymuje policjant, który miał problemy z przestrzeganiem prawa – mówi nam doświadczony małopolski policjant. Chodzi o podinspektora Tomasza Marszałkowskiego. W grudniu został zastępcą naczelnika wydziału Sztab Policji w krakowskiej KWP. To jednostka, do której zadań należy m.in. organizowanie i koordynowanie działań policyjnych związanych z bezpieczeństwem imprez masowych.

Skąd to oburzenie na awans Marszałkowskiego? Cofnijmy się do stycznia 2002 r. Wtedy przed Klubem’38 w Krakowie, w którym trwał punkowy koncert na rzecz WOŚP, doszło do rozróby. Zatrzymano prawie 40 osób, w większości pijanych. Filmujący zamieszki reportażyści szwajcarskiej telewizji zarejestrowali wówczas brutalne działania jednego z policjantów. Na kadrach widać, jak policjant w cywilu kopie zatrzymanego chłopaka w brzuch, potem – z większą siłą – w głowę. W kolejnej scenie „cywil” – znany z poprzedniego ujęcia – kopie z kolei młodą dziewczynę w brzuch. Ofiara zwija się z bólu. Kolejny fragment: do młodego mężczyzny siedzącego na śniegu podchodzi ten sam „cywil” i z marszu wymierza kopniaka w okolice głowy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej