Ciągnące się kilometrami sznury aut, które próbują wjechać do Krakowa lub z niego wyjechać. Do tego grzęznące w korkach na ul. Opolskiej czy Conrada miejskie autobusy. To codzienność w poruszaniu się ulicami na północy miasta. Problem staje się coraz większy, bo ten obszar kusi deweloperów – powstają biurowce i nowe bloki, a zatem przybywa pracowników i lokatorów oraz samochodów.

Inwestycje nie ruszyły

Rozwiązaniem problemów zakorkowanej północy miała być budowa dwóch linii tramwajowych – na Górkę Narodową i na Azory. Pierwsza trasa miała mieć ok. 5,5 km i prowadzić od istniejącej pętli Krowodrza Górka na północ, nad ul. Opolską, a dalej przez Prądnik Biały i ul. Pachońskiego do al. 29 Listopada, gdzie zaplanowano nową pętlę z terminalem autobusowym i parkingiem park & ride. 

Z kolei linia na Azory miała mieć 2,5 km i biec od pętli Krowodrza Górka, wzdłuż ul. Opolskiej, do pętli Azory. Tramwaje mają się zatrzymywać na czterech przystankach, a w rejonie ul. Weissa powstanie parking park & ride na mniej więcej 200 samochodów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej