– Decyzje o odwołaniu szefów jednostek podległych marszałkowi miały podobno zapaść w ubiegłym tygodniu – mówi nam polityk Platformy Obywatelskiej. – Ale na razie cisza. Wiemy tylko od kolegów z PiS, że nie chcą w tym roku popełnić błędów z 2015 r., gdy odwołania wręczali na spotkaniach wigilijnych. Teraz ma się to odbyć na początku grudnia – dodaje.

Czy jest szansa, że nowo ukonstytuowany zarząd województwa zdecyduje, że dotychczasowi prezesi zostają na stanowiskach? Opozycja nie ma wątpliwości, że nie, mimo że PiS na razie o czystkach nie mówi wprost.

Audyt na początek

– Zaczniemy od audytu w urzędzie marszałkowskim i jednostkach. Zlecimy go firmie zewnętrznej – mówił zaraz po wyborze na stanowisko marszałka Witold Kozłowski z PiS.

– Rozważamy różne scenariusze, ale ostatecznych decyzji jeszcze nie podjęliśmy – dodaje jeden z radnych sejmikowych z PiS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej