Do niedawna w środowisku pseudokibiców, którzy pod przykrywką barw klubowych trudnili się obrotem narkotykami, takie kwoty były trudne do wyobrażenia. Prawdziwą skalę procederu pokazuje jednak ta krakowska sprawa. Tu w grę wchodzą już nie kilogramy, ale całe tony przerzucanych z zachodniej Europy narkotyków i setki milionów złotych. To także rozbudowane struktury i silne powiązania z zachodnioeuropejskimi przestępczymi siatkami.

Spór rozwiązany w brutalny sposób

Tropy wiodą do pseudokibiców Cracovii związanych z Adrianem Z., ps. „Zielony”, który zginął w grudniu ubiegłego roku podczas policyjnej akcji wymierzonej w gang. Tego samego dnia w różnych dzielnicach Krakowa zatrzymano pięć osób. Kolejny atak policja przeprowadziła w kwietniu.

W akcji, w której uczestniczyło ponad 100 funkcjonariuszy, aresztowano kolejnych siedem osób. Takie siły nie były użyte bez powodu. Kibole byli bezwzględni nawet wobec członków własnej grupy. W zeszłym roku część z nich poróżniła się na tle rozliczeń z przestępczej działalności.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej