Spór o użytek ekologiczny pomiędzy ulicami św. Jacka i Wyłom trwa od pół roku. Jeszcze w czerwcu – podczas pierwszego czytania w Radzie Miasta Krakowa – projekt uchwały zakładał objęcie tego terenu zespołem parkowo-krajobrazowym. Taką formę ochrony postulowali wówczas aktywiści i ekolodzy, w obawie, że deweloperzy wkrótce zabudują zielone łąki blokami. Na to bowiem pozwala plan miejscowy.

Zmienione granice strefy ochronnej

Po wakacjach radni Prawa i Sprawiedliwości przygotowali poprawkę, w której zespół zamienili w użytek ekologiczny. Zrobili to tak, by spod ochrony ekologicznej wyłączyć znajdujące się na tym obszarze grunty kościelne. W pierwotnej wersji uchwały pod ochroną miało znaleźć się tereny ponad 75 działek – łącznie 18,25 hektara – ale po wakacjach granice strefy ochronnej się zmieniły.

Ujawniono to na sesji rady miasta w ostatnią środę. Do użytku włączona została działka, która sąsiaduje z betoniarnią, ale za to radni wykreślili kilka innych gruntów. Wśród nich jest 68 arów należących do gminy Kraków, 51 arów będących od pokoleń w prywatnych rękach. Jednak najwięcej na zmianie zyskało Towarzystwo Boskiego Zbawiciela – Księży Salwatorianów, bo z użytku wyłączono ponad 92 ary ich gruntów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej