Przygotowana przez IPN ekspozycja „Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma” to rząd dwustronnych tablic. Przechodnie mogą poznać tło historyczne i kulturowe tragicznych wydarzeń.

Archiwalne zdjęcia pokazują życie na Kresach przed pogromem i po nim. Najbardziej przejmujące są fragmenty wspomnień i relacji tych, którzy przeżyli. Organizatorzy zdecydowali się też na wykorzystanie dwóch drastycznych fotografii – ogląda się je za pomocą szpar umieszczonych na wysokości oczu osoby dorosłej.
Wystawa budzi duże emocje. Para turystów obecna na otwarciu długo przeglądała listę miejscowości. – Na Kresach zamordowano rodzinę mojego ojca – wyjaśnia pan Adam.
– To bliska nam sprawa – potwierdza ze łzami w oczach jego żona. – Ważne, że o tych wydarzeniach się pamięta.

Filip Musiał, dyrektor krakowskiego oddziału IPN: – Stale poszukujemy nowych form edukacji historycznej. Dzięki wystawom plenerowym można dotrzeć do osób, które historią interesują się mniej. Jednak jeśli mają szansę przystanąć przy ciekawej instalacji z grafiką, komentarzami historycznymi, to często to robią.
Wystawę na placu Szczepańskim można oglądać do 24 lipca.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.