Choć Kraków nie jest pierwszym miastem, które chce wprowadzić uchwałę krajobrazową, przygotowane przez urząd przepisy są najbardziej radykalne w Polsce. 4 lipca pod obrady radnych trafią projekty dwóch uchwał: krajobrazowej oraz o opłatach za umieszczenie w przestrzeni miasta reklam.

Regulacje obejmą całe miasto podzielone na trzy strefy. Najbardziej restrykcyjne zasady przewidziano w ścisłym centrum, potem w Śródmieściu, starej Nowej Hucie, a także w zielonym rejonie Lasku Wolskiego.

Bez reklam na przydrożnych płotach

Zgodnie z projektem reklamy i szyldy będą mogły zawisnąć na elewacjach budynków tylko na poziomie parteru, ale tak, by nie zasłaniały okien, drzwi czy detali architektonicznych. Ich dopuszczalna wielkość będzie zależeć od strefy miasta i wynosić od 25 proc. elewacji (na osiedlach poza centrum) do 10 proc jej powierzchni (obszar wpisany na listę UNESCO). W niektórych przypadkach możliwe będzie zamontowanie reklamy na dachu budynku lub pod gzymsem. Znikną natomiast wszystkie reklamowe szmaty zatykane na balkonach, wywieszane z okien czy takie, które wiszą wzdłuż całej wysokości budynku lub na jego ogrodzeniu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej