Po wpisaniu po polsku frazy "mieszkam na zadupiu" ("mieszkam" małą literą), po przetłumaczeniu na inne języki otrzymujemy tłumaczenie "mieszkam w mieście Kraków".

Po angielsku

Po niemiecku

Po ukraińsku

Po słowacku

A nawet w suahili.

"Tłumaczenie maszynowe jest złożonym wyzwaniem technicznym i czasami popełniamy błędy. Kiedy dowiadujemy się o problemie, staramy się go poprawić tak szybko, jak to jest możliwe" - informuje Piotr Zalewski z biura prasowego Google'a. -  Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni tym tłumaczeniem - dodaje.

Wszystko wskazuje na to, że działania Google'a były błyskawiczne. Przed godziną 11 "Kraków" zniknął z tłumaczenia.

Prawdopodobnie wielu internautów, chcąc zrobić psikusa krakowianom, w tłumaczeniu użyło funkcji "Zaproponuj zmianę", zaś algorytm przyjął ich sugestie jako wersję obowiązującą.

A tak fraza "mieszkam na zadupiu" zyskała popularność w ostatnich kilkunastu godzinach w wynikach wyszukiwania. Widać, że szczególne zainteresowanie budziła wśród mieszkańców Małopolski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej