Chodzi o sędziego Zygmunta Drożdżejkę z Sądu Rejonowego Kraków-Nowa Huta, a od pewnego czasu delegowanego do wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Krakowie (SO). W czwartek jego kandydaturę na nowego przewodniczącego wydziału I cywilnego krakowskiego SO złożyła prezes Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Członkowie kolegium SO (opiniuje m.in. zmiany kadrowe w sądzie) chcieli – zanim ocenią kandydaturę Drożdżejki – przepytać go. Mieli też wątpliwości innej natury: ich zdaniem przepisy nie pozwalają, by sędzia z rejonu mógł objąć stanowisko przewodniczącego wydziału SO.

– Prezes odpowiedziała, że ministerstwo na to pozwala. Dodała, że rozmowa z Drożdżejką jest niepotrzebna, bo zna go od 20 lat – opowiada nam osoba znająca kulisy posiedzenia kolegium. Większość sędziów z kolegium zbojkotowała więc głosowanie. – Mimo to prezes uznała, że kandydatura Drożdżejki została zaopiniowana – dodaje nasz rozmówca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej