Wyborcza to Wy. Jeżeli są tematy, którymi powinniśmy się zająć, prosimy o kontakt. Wiesz o czymś ważnym lub ciekawym? Poinformuj nas! Wyślij e-mail (redakcja@krakow.agora.pl) lub wiadomość na Facebooku, zadzwoń (12 62 95 231).

Pierwszy pożar w tzw. hotelu pielęgniarskim, bloku mieszkalnym na terenie szpitala św. Łukasza w Tarnowie, wybuchł wieczorem 20 lutego. Z płomieniami na drugim piętrze budynku walczyło pięć zastępów straży pożarnej, sytuacja była na tyle poważna, że konieczna była też ewakuacja mieszkańców. Służby ustaliły, że ogień pojawił się w miejscu, gdzie jeden z lokatorów trzymał stare meble. Dwa dni później doszło do kolejnego pożaru. Spłonął wózek dziecięcy – ogień ugasili sami mieszkańcy. Trzeci pożar to już 18 kwietnia – w płomieniach stanęły lampy pozostawione na korytarzu.

Tarnowscy policjanci ogłosili sukces

Sprawą zajęła się policja, podejrzewając, że to podpalenia. Pięć dni po ostatnim pożarze tarnowscy policjanci ogłosili sukces: podpalacz to 13-letni mieszkaniec bloku. – Chłopca przesłuchano, przyznał się i wykazał szczery żal. Przedstawiliśmy mu dwa zarzuty – przekazuje Paweł Klimek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej