Sprawę opisał na łamach „Forum Akademickiego” dr hab. Marek Wroński, określany mianem „łowcy plagiatów”. Wroński ma na koncie m.in. nagłośnienie plagiatu popełnionego przez prof. Jerzego Sanetrę z Politechniki Krakowskiej. W konsekwencji Rada Wydziału Fizyki i Informatyki AGH wniosła o cofnięcie nadanej już profesury.

Zaskakujący przebieg obrony

Ostatnia opisana przez dr. Wrońskiego sprawa dotyczy zatrudnionych na AGH trzech braci oraz ich ojca. Ojciec, dr hab. Zygfryd Głowacz, pracuje – podobnie jak dwóch jego synów: dr Adam Głowacz i mgr Witold Głowacz – na Wydziale Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej. Trzeci z braci, dr Andrzej Głowacz, jest adiunktem na Wydziale Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji. Jak pisze Wroński, ten ostatni oskarżył Witolda o splagiatowanie fragmentów pracy doktorskiej Adama.

Oskarżenie pojawiło się przed rokiem podczas obrony wysoko ocenionego przez promotorów doktoratu Witolda Głowacza. Z udostępnioną przed obroną pracą zapoznał się w czytelni AGH dr Andrzej Głowacz, jak donosi „Forum Akademickie”, skonfliktowany z braćmi. „Towarzyskie i rodzinne kontakty pomiędzy obydwoma braćmi urwały się kilkanaście lat temu” – podkreśla w swoim tekście Wroński.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej