Na najwyższy tatrzański szczyt – znajdujący się na Słowacji – wybrała się w weekend pięcioosobowa wycieczka z Polski. W takim miejscu, ze względu na trudną drogę, przewodnik może prowadzić najwyżej dwie osoby.

Z informacji przekazanych przez słowackich ratowników, którzy musieli nieść pomoc Polakom, wynika, że wycieczkę prowadził 25-letni członek Polskiego Klubu Alpejskiego. To stowarzyszenie, które zrzesza osoby wędrujące po górach, ale nie stawia im warunku posiadania jakichkolwiek uprawnień przewodnickich.

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.