W związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w lipcu 2016 roku do Krakowa może przyjechać ponad 2,5 mln pielgrzymów. Będą mieszkać w prywatnych domach, w szkołach, w diecezjach, na polu namiotowym w podkrakowskich Brzegach, gdzie ma się odbyć nocne czuwanie z papieżem. Po atakach terrorystycznych w Paryżu kluczowe stało się pytanie, jak zadbać o ich bezpieczeństwo.

Zachęta do ataku

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Roman Polko, komentując dla "Gazety Wyborczej" tragiczne wydarzenia we Francji, powiedział: - Zamachy terrorystyczne w Paryżu pokazały, że żadne miejsce w Europie nie jest już bezpieczne. Służby wywiadowcze i porządkowe muszą przygotować się na wszystko podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

- Generał Polko ma tendencje do przesadzania, tym razem jednak się z nim zgadzam. Tak duża międzynarodowa impreza jest dla terrorystów zachętą do ataku - mówi senator Bogdan Klich, były minister obrony narodowej. Podkreśla, że już pół roku temu zaapelował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o zwiększenie środków na bezpieczeństwo podczas ŚDM w Krakowie. Otrzymał na piśmie obietnicę 100 mln zł z budżetu państwa, m.in. na mobilny system monitoringu pozwalający na śledzenie ruchu pielgrzymów i szybkie reagowanie w razie ewentualnych zagrożeń. Tyle że krakowska policja na razie tych pieniędzy nie dostała.
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.