Recenzje kulinarne Wojciecha Nowickiego

  • Co dajemy światowej gastronomii. Kraków, stolica wszechświata

    Stała się, słyszę rzecz wielka, oto nasze miasto, była stolica, znów zostało stolicą wszechświata. Przeczytałem w gazecie: międzynarodowe ciało ogłosiło, że w przyszłym, 2019 roku, Kraków zostanie Europejską Stolicą Kultury Gastronomicznej....

    15-07-2018 07:15
  • Nowicki: James Cook. Geografia fantastyczna

    Jak wiadomo wszystkim, to jest wszystkim mieszkańcom Krakowa mającym oczy, u wylotu ulicy Piłsudskiego stanęła kamienica czarna jak Darth Vader, podobnie jak on emanująca złą mocą.

    08-07-2018 07:15
  • Nowicki: Food trucki na Kazimierzu. Moje hipsterskie życie

    Któregoś dnia, a był piękny i zwiastował lato, nieco przedwczesne i zbyt palące (jak mi donoszą ze starego kraju) wybraliśmy się na spacer w kierunku dzielnicy Kazimierz. Nie wiem, jak jest z wami, ale ja na Kazimierzu dostaję małpiego rozumu i nie...

    01-07-2018 07:15
  • Nowicki: Zażywanie Brukseli. Matiasy i podroby

    Jak zeznałem tu w ubiegłym tygodniu, moje ciało przebywa w Brukseli, gdzie nie powstrzymuje się od uciech stołu. Ponieważ to tylko krótka wycieczka samolotem z naszego lotniska, opowiem o tym, co was tu czeka.

    24-06-2018 07:32
  • Nowicki: Anthony z telewizji. Wspomnienie o Bourdainie

    To jest tekst z podróży, i będzie o podróży właśnie, najdalszej z możliwych, takiej bez powrotu.

    17-06-2018 07:30
  • Nowicki: Nago Sushi & Sake. Naga prawda o Nago

    Zastanawiam się czasem, w którym właściwie punkcie rozmijamy się ze światem. Często dochodzę do wniosku, że prawie nigdzie: świat ma swoje Trumpy, Putiny, my też mamy swoje dziwactwa, na naszą skromną miarę. Świat ma swoje Rzymy i Pekiny, my...

    10-06-2018 07:15
  • Nowicki: Sushi Koi Fish. Kwestia smaku

    W dniu dzisiejszym podyskutujemy sobie o kwestii smaku. Smak nasz, uważam, jest haniebnie nadpsuwany, w rezultacie jest zwichrowany na dobre. Korzenie zgnilizny tkwią jednak nie w kuchni: dlatego dziś zabiorę się za kwestię naszego otoczenia; o...

    03-06-2018 07:20
  • Nowicki: Mezzalians. Reaktywacja z przytupem

    Jakoś dwa tygodnie temu usłyszałem w salonie tatuażu od pani Justyny, mojej ulubionej tatuatorki i przez długi czas osobistej barmanki, nowe wieści o Mezzaliansie.

    27-05-2018 07:24
  • Nowicki: Nakryto. Stoliczku, ogarnij się

    Myślałem ostatnio o jednej knajpie na Kazimierzu, gdzie byłem dawno już temu. Idę ostatnio, piątek, dzień słoneczny i dość bezczelnie leniwy, patrzę, a na Meiselsa, przy skwerku, nie ma Sycylii, jest Polska. To znaczy, pewnie, wszędzie dokoła...

    20-05-2018 07:15
  • Nowicki: Restauracja Taj. Po cichu, na wypasie

    Nieco mi dziwnie, już tłumaczę czemu: możecie odnieść wrażenie, jak i ja odniosłem, że macie tu do czynienia z listem wariata, który pisze do was o czymś, co nie istnieje. Zwrócił się do mnie ostatnio Stały Korespondent, człowiek oddany jedzeniu....

    06-05-2018 07:27
  • Miłe powroty. Nowicki na Barce i w Kanton Dim Sum House (po liftingu karty)

    Kiedy ktoś się dziwi, że w Krakowie łatwo dotrzeć do ludzi, albo nieoczekiwanemu uczestnictwu w rozmaitych wydarzeniach, jest tylko jedna odpowiedź: bo to jest małe miasto. Jeśli ja nie znam, to zna kolega, a jeśli nie, to jego koleżanka. I tak to...

    28-04-2018 12:38
  • Nowicki: Akita Ramen. Jeść i nie myśleć o opisach

    Gdybym miał porównać jedzenie, z którym mam dziś do czynienia, z opisywanym tu przed, powiedzmy, dziesięcioma laty, to nie ma żadnego porównania.

    22-04-2018 07:21
  • Nowicki: Miso Place i Art & Food Bazar. Delikatna przesada i czysta radość

    Przygotowując trasę na najbliższe tygodnie, odwiedziłem fanpage lokaliku Miso Place w Podgórzu, niedaleko Korony. Popatrzyłem i pomyślałem: tam chcę iść, to muszę zobaczyć.

    15-04-2018 07:15
  • Jeść jak Andrzej Duda. Nowicki w Zalipiankach Ewy Wachowicz

    Jest kłopot: Ewę Wachowicz znam i znają ją wszyscy moi znajomi. Niby nic dziwnego, bo ją zna trzy czwarte kraju, a ta jedna czwarta, która nie zna, jest po prostu za młoda.

    08-04-2018 07:13
  • Nowicki: Hevre. Obiad wśród kufli na przecięciu dwóch kultur

    Któregoś dnia, parę miesięcy temu, wszedłem do lokalu Hevre na Kazimierzu. Okazało się, że można się w nim tylko napić, co mi zasadniczo nie przeszkadza (póki epicentra ostrego picia mieszczą się z dala od mojego miejsca zamieszkania), picie bowiem...

    25-03-2018 07:20