Recenzje kulinarne Wojciecha Nowickiego

  • Nowicki recenzuje: Mała Azja. Samo dobro dla podniebienia

    W naszym mieście małe bardziej cieszy. Może coś pomijam (choć chyba nie), wydaje mi się jednak, że nie widziałem tu jeszcze żadnego wielkiego zamysłu restauracyjnego na dużą skalę. Zdarzały się co prawda próby skakania wysoko, ale wszystkie...

    11-11-2018 07:25
  • Nowicki: The Himalayan Treasure. Podziemne Himalaje

    Pośród licznych dziwów życia gastronomicznego w naszym mieście, co ja mówię: w kraju, jednym z najbardziej dorodnych i najpiękniejszych jest całkowicie dla mnie niezrozumiała zdolność aglutynacyjna nowych przedsięwzięć.

    04-11-2018 07:08
  • Nowicki: Trattoria Venezia. Nadwiślańska Wenecja

    Wykatapultował mnie z domu ten ostatni popis lata, sierpień u progu listopada, słońce łagodne, jednostajne, niespokojny był tylko rytm miasta. Miasto bowiem, co sami zapewne widzieliście, buzowało. Wrzało w nim dniem i nocą. Ludność korzystała,...

    21-10-2018 07:15
  • Nowicki: Mak, Hevre, Zielonym Do Góry. Pierwsza połowa dnia, czyli jak wraca jagnięcina

    Druga połowa dnia, wiadomo: były jakieś zakupy, robi się kolacja. Był makaron z prawdziwkami, co robić, taki czas. W kuchni pachnie grzybami, czosnkiem, winem, pietruszką. Nie chce się nigdzie wychodzić, nie ma po co. Pierwsza połówka bywa...

    14-10-2018 07:16
  • Nowicki : Halicka Eatery & Bar. Szczęście przy nasypie

    Język nie kłamie. Restauracja, przepraszam, Halicka Eatery & Bar (ale z baru nie korzystałem) jest międzynarodowa, multikulti. Poszedłem z czystej ciekawości, bez uprzedzeń, bez wielkich nadziei.

    07-10-2018 07:15
  • Nowicki: Cadenza (Katowice). Z wizytą gospodarczą

    Udałem się ostatnio z dłuższą gospodarską wizytą na Śląsk. Parę dni spędziłem w Gliwicach, co jednak pominę, bo większość tamtych doświadczeń gastronomicznych należałoby potraktować w kategoriach dowcipu; choć jednocześnie miałem też chwile...

    30-09-2018 07:15
  • Nowicki: Najedzeni Fest z ziemniakami, a potem Cafe Zakopianka

    W ostatnią niedzielę szliśmy na Kleparz, dyskutując zawzięcie na Plantach o przemianach w kelnerskich obyczajach. Ostatnio rzuca nam się w oczy (nam, bo żeby to w pełni zrozumieć, trzeba siedzieć w restauracji z kobietą, dziewczyną, partnerką,...

    23-09-2018 07:10
  • Nowicki: Tandoori Flame. Więcej powietrza na Zwierzynieckiej

    Łapię powietrze, bo temperatury wymarzone, smog jeszcze nie nakrył czapą całego kraju. Powstaje jednak nieszczęsne pytanie: Dokąd pójść na obiad, kiedy się już zwiedziło niemal wszystko? (To tylko chwilowe wyobrażenie. Knajpy wciąż się mnożą).

    16-09-2018 07:15
  • Nowicki: Sette, Vietnam Quan, Pierwszy Stopień. Dajcie mi lepsze obiady

    Jeszcze chyba w zeszłym roku z przyczyn masochistycznych, które usiłowałem uznać za potrzebę badawczą, miałem zamiar udać się do pewnego lokalu przy Zwierzynieckiej, pod sam jej koniec, po lewej. Po prawej ciągnie się jeszcze długo; mam nadzieję, że...

    02-09-2018 07:11
  • Nowicki: Żonglerka i Pogromcy Meatów. Ukryte

    Pewnie zauważyliście, że się wszędzie ostatnio przewala (nareszcie) dyskusja na temat turystycznego zalewu dławiącego miasto.

    26-08-2018 07:07
  • Nowicki: Shrimp House. Marzenie o krewetkowej potędze

    Jak może zauważyliście, jest lato. I nawet nieźle daje popalić. Ledwo zstąpiłem na ziemię polską, a młot upału walnął w głowę. Jeść się nawet odechciewa. Nie to co w wietrznej Portugalii, z której dopiero wracam; wspominam o podróży nie po to, by...

    19-08-2018 07:08
  • Nowicki: Novum Bistro. Nowocześnie, z pretensjami i bez ducha

    Nie spodziewałem się nowej knajpy przy ul. Lubicz, a już na pewno nie na rogu z Ariańską. Lubicz wydawała się ulicą straconą, trudno dojść, bo wszędzie ruch, przejście pod dworcowym wiaduktem nieciekawe - jestem miłośnikiem wiaduktu i przekopu...

    12-08-2018 07:00
  • Amarylis. Nowa mapa miasta

    Pewne adresy wiszą nad głową jak miecz Damoklesa. Są i wiadomo, że padną kiedyś w rozmowie - takie adresy na czarną godzinę, zaskórniaki z głębin portfela: trzeba po nie sięgnąć, kiedy życie staje się nieznośne. O przyczynach tego stanu, owego...

    05-08-2018 07:35
  • Nowicki: Bazaar Bistro. Wykwintny obiad na bazarze

    Kiedy po dłuższej nieobecności zstąpiłem na miejscowe bruki, obszedłem i obwąchałem całe miasto. Zastałem je szczęśliwie puste, wiadomo, wakacje. Całkiem przyjemnie.

    29-07-2018 07:30
  • Wojciech Nowicki: Złe nowiny z Krakowa (podczas lunchu w Brukseli)

    Niebawem zjadę na powrót do stron ojczystych i już do was dołączę, póki co jednak piszę jednak z Brukseli. Jeszcze się z wami pomartwię, jeszcze się będę podniecał, będę miał dość wszystkiego, i to raczej prędzej niż później. Takie mam przeczucia.

    22-07-2018 07:06