Wojciech Nowicki

  • Nowicki: Anthony z telewizji. Wspomnienie o Bourdainie

    To jest tekst z podróży, i będzie o podróży właśnie, najdalszej z możliwych, takiej bez powrotu.

    17-06-2018 07:30
  • Nowicki: Nago Sushi & Sake. Naga prawda o Nago

    Zastanawiam się czasem, w którym właściwie punkcie rozmijamy się ze światem. Często dochodzę do wniosku, że prawie nigdzie: świat ma swoje Trumpy, Putiny, my też mamy swoje dziwactwa, na naszą skromną miarę. Świat ma swoje Rzymy i Pekiny, my Biskupiny i puszcze. Najczęściej jednak zastanawiam się, gdzie leży różnica w kulinarnych gustach.

    10-06-2018 07:15
  • Nowicki: Sushi Koi Fish. Kwestia smaku

    W dniu dzisiejszym podyskutujemy sobie o kwestii smaku. Smak nasz, uważam, jest haniebnie nadpsuwany, w rezultacie jest zwichrowany na dobre. Korzenie zgnilizny tkwią jednak nie w kuchni: dlatego dziś zabiorę się za kwestię naszego otoczenia; o jedzeniu też wam jednak niestety opowiem.

    03-06-2018 07:20
  • Nowicki: Mezzalians. Reaktywacja z przytupem

    Jakoś dwa tygodnie temu usłyszałem w salonie tatuażu od pani Justyny, mojej ulubionej tatuatorki i przez długi czas osobistej barmanki, nowe wieści o Mezzaliansie.

    27-05-2018 07:24
  • Nowicki: Nakryto. Stoliczku, ogarnij się

    Myślałem ostatnio o jednej knajpie na Kazimierzu, gdzie byłem dawno już temu. Idę ostatnio, piątek, dzień słoneczny i dość bezczelnie leniwy, patrzę, a na Meiselsa, przy skwerku, nie ma Sycylii, jest Polska. To znaczy, pewnie, wszędzie dokoła Polska, ale tam Polska do kwadratu, polska kuchnia z elementami lokalnymi, regionalnymi, niby po bożemu, a jakoś przy tym nowocześnie.

    20-05-2018 07:15
  • Nowicki: Gruzińska Chatka, Lavash Bar, Handelek. Pierwsza wizja lokalna

    Jestem daleko, bardzo mi tu mroźno i z pewnym rozbawieniem myślę, że za chwilę, zanim ten tekst się ukaże, kupię sobie gazetę w kiosku i ją przeczytam w skwarze. (Tu lód na jeziorze, niebawem będę o tym donosił w zupełnie innej rubryce).

    13-05-2018 07:07
  • Nowicki: Restauracja Taj. Po cichu, na wypasie

    Nieco mi dziwnie, już tłumaczę czemu: możecie odnieść wrażenie, jak i ja odniosłem, że macie tu do czynienia z listem wariata, który pisze do was o czymś, co nie istnieje. Zwrócił się do mnie ostatnio Stały Korespondent, człowiek oddany jedzeniu. Ton był ekstatyczny: jest nowa knajpa tajska, napisał, i ona zachwyca. Poszedłem.

    06-05-2018 07:27
  • Miłe powroty. Nowicki na Barce i w Kanton Dim Sum House (po liftingu karty)

    Kiedy ktoś się dziwi, że w Krakowie łatwo dotrzeć do ludzi, albo nieoczekiwanemu uczestnictwu w rozmaitych wydarzeniach, jest tylko jedna odpowiedź: bo to jest małe miasto. Jeśli ja nie znam, to zna kolega, a jeśli nie, to jego koleżanka. I tak to się toczy. Podobnie z chodzeniem po knajpach: ciągle powstają nowe, to prawda, ale też ciągle ląduję w starych. Małe miasto.

    29-04-2018 07:27
  • Nowicki: Akita Ramen. Jeść i nie myśleć o opisach

    Gdybym miał porównać jedzenie, z którym mam dziś do czynienia, z opisywanym tu przed, powiedzmy, dziesięcioma laty, to nie ma żadnego porównania.

    22-04-2018 07:21
  • Nowicki: Miso Place i Art & Food Bazar. Delikatna przesada i czysta radość

    Przygotowując trasę na najbliższe tygodnie, odwiedziłem fanpage lokaliku Miso Place w Podgórzu, niedaleko Korony. Popatrzyłem i pomyślałem: tam chcę iść, to muszę zobaczyć.

    15-04-2018 07:15
  • Jeść jak Andrzej Duda. Nowicki w Zalipiankach Ewy Wachowicz

    Jest kłopot: Ewę Wachowicz znam i znają ją wszyscy moi znajomi. Niby nic dziwnego, bo ją zna trzy czwarte kraju, a ta jedna czwarta, która nie zna, jest po prostu za młoda.

    08-04-2018 07:13
  • Wielkie Żarcie: Art Restauracja. Wojna, sztuka i miłość

    Kraków, słońce, tłumy. Mógłbym siedzieć na Fejsie, zgrzytać zębami. Na przykład jak ostatnio, kiedy lokal Pod Norenami (kuchnia wschodnia, wegetariańska) złożył świąteczne życzenia swoim klientom, a niektórzy z nich poczuli się głęboko urażeni.

    02-04-2018 08:24
  • Nowicki: Hevre. Obiad wśród kufli na przecięciu dwóch kultur

    Któregoś dnia, parę miesięcy temu, wszedłem do lokalu Hevre na Kazimierzu. Okazało się, że można się w nim tylko napić, co mi zasadniczo nie przeszkadza (póki epicentra ostrego picia mieszczą się z dala od mojego miejsca zamieszkania), picie bowiem jest nie tylko naszą narodową przywarą, ale i narodową zaletą, łączy pokolenia, wzmaga siły witalne, kładzie trupem osobniki nazbyt porywcze, słowem - pić każdy lubi.

    25-03-2018 07:20
  • Nowicki: Kuk na Barce. Korea na Wiśle

    Byłem po wielokroć kuszony, żeby wybrać się na barkę działającą jako Barka, ale kiedy tam się odbywało gotowanie, to albo mnie dręczyła choroba, albo byłem za granicą, albo po prostu byłem w pracy w jakimś odległym powiecie. W ostatnią niedzielę poszedłem, bo byłem akurat przy zdrowych zmysłach, pogoda sprzyjała, nie wyjechałem poza województwo.

    18-03-2018 07:21
  • Nowicki: Małopolski Wagon Smaków, Cakester Cafe. Sposoby na klęskę

    Spacer dzisiejszy zaczynamy w sklepie spożywczym z ambicjami, choć napisać powinienem: w Internecie. Bo w sieci się wszystko zaczęło, tam znalazłem notatkę o sklepie (a także, jak czytam, restauracji) Małopolski Wagon Smaków.

    11-03-2018 07:28
  • Nowicki: Restauracja Szara. Przyjemność Antykwaryczna

    W Krakowie, kiedy to piszę, strach wyjść bez kożucha, mróz syberyjski i niby powinienem szukać sobie bigosu, ja jednak jadłem ostatnio bouillabaisse w Marsylii i ciągle o bouillabaisse gadam. Więc żeby sobie gębę zatkać, poszedłem do Szarej w Rynku, dawno tam nie byłem: jedyna krakowska "zupa rybna a la bouillabaisse" właśnie tam jest podawana.

    04-03-2018 07:11
  • Nowicki: GMT - Georgian Wine & Art Gallery. Obiad mimo woli

    Tym razem wolałbym zostać w domu, ale mi się nie udało. Zastanawiałem się nawet przez chwilę, czy nie napisać recenzji münchhausenowskiej, trochę z Księżyca: leżąc pod kocem, mógłbym opisać knajpę, dajmy na to, w Chrzanowie. Może nikt by się nie zorientował. Nazwałbym tę knajpę Pokusa, w Krakowie by uwierzyli. Niestety nauki rodzicielskie odcisnęły się na mej pamięci czerwonym śladem, wiem, że łgać nieładnie.

    18-02-2018 07:19
  • Nowicki: Da Timo - Słońce świeci w piwnicy, czyli zdjęta klątwa

    Wróciła zima: zmrok, a jak nie to smog. W skrzynce na listy znalazłem menu knajpy w sąsiedztwie. Dziś, kiedy to piszę, był "makaron orikiette z papryką, brokułami, boczkiem". Sos to jedno, oni nie umieją nawet przepisać nazwy makaronu z opakowania. W piątek będzie morszczuk panierowany, do niego frytki i surówka. Polska, zima. Polityka przeraża, naród przestrasza, kuchnia daje zdrowo popalić.

    11-02-2018 07:15
  • Wojciech Nowicki w Massolit Cooks. Miejsce warte spaceru

    Ile razy zrobię sobie rachunek sumienia, widzę, że z Kazimierzem niby wszystko w porządku, ale jak przychodzi wybrać miejsce do jedzenia, to nie potrafię.

    04-02-2018 07:15
  • Nowicki: The Indian Connection i Ante Smaki Sycylii. Nienasycenie

    Ostatnio spędzam w okolicach Sławkowskiej czas, nieodmiennie zdumiewając się w porze obiadu, że podwaliną budynku dwóch Polskich Akademii, Umiejętności i Nauk, jest tzw. Babcia Malina, w antycznych czasach nazywająca się Alina. Oto, na czym stoi polska Umiejętność oraz Nauka: na barostołówce.

    28-01-2018 07:19
  • Nowicki: Restauracja Pod Baranem. Czysta krakowska klasyka

    Poszedłem do Restauracji Pod Baranem, po latach. Muszę uprzedzić: lawiruję od lat pomiędzy licznymi młotami i kowadłami o wielkiej mocy. Rozmaite osobistości, ludzie, których znam, lubię i poważam, chodzą tam z olbrzymim zapałem, inne z równie wielkim nie chodzą. Niektórzy milczą na temat chodzenia, uznając najwidoczniej, że wybór restauracji nie ma wpływu na losy świata.

    14-01-2018 07:15
  • Wojciech Nowicki: Rachunek sumienia, czyli podsumowanie roku 2017

    Zeszłego roku nie zapamiętałem jakoś szczególnie. Może miałem za dużo pracy, może dlatego, że jeździłem co niemiara i że na wyjazdach przeżyłem drobne i wielkie uniesienia - natury gastronomicznej, ma się rozumieć.

    07-01-2018 07:00
  • Nowicki: Chez Nicholas. Miejsce najbardziej niespodziewane

    Ponieważ wyznaję coś w rodzaju kultu kuchni francuskiej, a także dlatego, że ziemia małopolska jest niepodatna na francuskie wpływy (z wyjątkiem słodyczy), postanowiłem, że do nowej knajpy o francuskim szyldzie po prostu nie pójdę.

    31-12-2017 07:30
  • Nowicki: Kiełbasa i Sznurek. Etiuda rewolucyjna

    Recenzuje Święta idą, więc ja szybciutko, żeby nie zmęczyć. Jeszcze, kochani, się namęczycie. Przy ulicy Pijarskiej jest takie miejsce, knajpa niewielka w piwnicy, która się ciągle zmienia. Na początku była to artystyczna nora, w karcie tylko pijaństwa. Po tym bujnym okresie nastąpiły Cudawianki: ogród marzenie, ale jedzenie takie, że zamawiałem kawę.

    24-12-2017 07:14
  • Nowicki: Bistro Gotujemy. Miejsce spajające ekologicznie

    W gruncie rzeczy Bistro Gotujemy to miejsce, do którego wracam, bo kiedyś tam byłem, bistro nazywało się wtedy "Sezony". Do tego nowego miejsca, pod nową nazwą, też już swego czasu pielgrzymowałem. To było na początku działalności, godziny pracy były wtedy krótkie, odbiłem się od drzwi.

    17-12-2017 07:05
  • Nowicki: Poniżej dwóch dych. Jak tanio przeżyć zimę, bez zatrucia

    Zima dawniej zaczynała się rozpoznawalnym dla wszystkich hasłem: ZIMA ZNÓW ZASKOCZYŁA DROGOWCÓW i wtedy było wiadomo, że już jest, że mrozi, że śnieg i można pić wódkę na okrągło.

    10-12-2017 07:10
  • Nowicki: Vietnamka (Warszawa), Edo Fusion (Kraków). Wielkie zimowe siorbanie

    Jeśli sądzicie, wszyscy moi drodzy, że nie pociągnę materiału niedawno napoczętego, to się oczywiście mylicie.

    03-12-2017 07:00
  • Nowicki: Enoteka Pergamin przy ul. Grodzkiej. Późne odkrycie

    Całkiem niedawno pewien znajomy gorąco mnie namawiał na wizytę w sercu turystycznym naszego miasta - w Enotece Pergamin przy ulicy Grodzkiej. Mój stosunek do jedzenia w lokalach położonych w tych okolicach najlepiej chyba wyraża częstotliwość chodzenia: liczba wizyt w okolicach Grodzkiej jest bliska zeru.

    26-11-2017 07:20
  • Nowicki: Ramen People. O cudzych zachwytach

    Obiecywałem, że dziś będzie po tańszej linii, i choć mam ochotę obietnicy nie dotrzymać, bo mnie aż palce świerzbią, żeby się znów pławić w złocie i winach, to jednak spróbuję ratować reputację. Dziś na specjalne życzenie lewicującej młodzieży pracującej będzie o miejscu skromnym.

    19-11-2017 07:26
  • Nowicki: Albertina Restaurant & Wine. Zeus w akwarium

    W zeszłym tygodniu była mowa o krążeniu po mieście, o kiszeniu, o zażeraniu się potrawami od serca, które bywają najlepsze na świecie. Ponieważ jednak jedzenie to jest kolejka górska i salto mortale w jednym, dziś przeniesiemy się tam, gdzie królują piękno i luksus, na salony dla kulinarnej elity. Czyli tam, gdzie moje miejsce.

    05-11-2017 07:30
  • Nowicki: Najedzeni Fest. Królestwo za jabłko kiszone

    Dzień był taki bardziej krakowski, jesienny. Zdaje się, że panowała pogoda smogowa. Nic to. Nasza mała grupa wyszła w teren celem zbadania nowinek gastronomicznych, jednak bez spinki, tylko ot, tak, żeby zjeść, przez okno kontemplować wątpliwe piękno ulicy Limanowskiego, podumać nad ulotnością rzeczy.

    29-10-2017 07:02
  • Wojciech Nowicki o Chicago. Pożeram Amerykę

    Wróciłem, z nową siłą będę tu opowiadał, słuchajcie zatem. Historia jest prosta.

    22-10-2017 07:15
  • Nowicki w Winestone. Kolacja pod krakowskim dworcem

    Ustalmy fakty, bo taka jest między nami umowa, nawet jeśli nic o niej nie wiecie: dotyczy pewnej szczerości wyznań i ocen.

    08-10-2017 07:21
  • Nowicki: Boccanera. Kolejna macka: gorycz bakłażana

    Wpadliśmy do lokalu Boccanera przy św. Tomasza, primo voto Cherubino, secundo voto Magnes (chodzi o drugie wcielenie Magnesu, po przenosinach z placu Mariackiego).

    01-10-2017 07:14
  • Nowicki: Kufle i Widelce. Ulica Czysta zasłynie teraz piwem

    O ul. Czystej pisałem już wielokrotnie. W zamierzchłych czasach studiowałem w tamtych okolicach, tam również wychodziłem na żer. Głównie do baru Górnik, na rogu, gdzie było może i ciasno, może i niezbyt pięknie, ale z różnych przyczyn jedzenie wydawało nam się lepsze. Podkreślam: wydawało się. Stosunek trucicielstwa do ceny też był znośny, zawartość bezdomnych poniżej normy, jednym słowem: luksus.

    24-09-2017 07:03
  • Nowicki: Nowy Bufet przy Mogilskiej. Opowieść tęskna

    Niektórzy spośród was pamiętają być może, że w zeszłym tygodniu jadłem w luksusowym pomieszczeniu przy ul. Floriańskiej, w którym podają nędzne jedzenie. Wizyta w tym cudzie mniemanym dała mi mocno popalić, bowiem konsumpcja rozgotowanych paluszków surimi do spółki z jednym z największych przebojów kuchni światowej wczesnych lat 80., tatarem z tuńczyka, nastraja mnie depresyjnie.

    17-09-2017 07:15
  • Nowicki: Trattoria Degusti. Pałacowa wyżerka

    To jest historia wędrująca zygzakiem, będzie trochę łażenia. Zaczyna się któregoś letniego popołudnia w restauracji Chicheri, ul. Dajwór. Niewiele wcześniej mieściła się tam restauracja Bon Appétit, w stylu międzynarodowym z francuskimi pretensjami, następnie lokal Art & Grill Krym. Spożywałem w nim pielmieni, czebureki, burmę, czując podnietę, że kuchnia Krymu przywędrowała do nas wraz z ludźmi wypędzonymi.

    10-09-2017 07:30
  • Wojciech Nowicki: Dobrze czasem pobyć turystą we własnym mieście. Qrudo Food & Wine

    Zdarza mi się, choć niezbyt często, oglądać to miasto oczami turysty. We wtorkowy wieczór jednak znów pożerałem Old Jewish District Kazimierz wygłodniałym okiem, nagłymi wypadkami zmuszony do skrócenia części spacerowej.

    03-09-2017 07:30
  • Nowicki: Mezzalians przy Nadwiślańskiej. Za most czasem warto

    Będę dziś całkowicie serio, serio boleśnie, bez żartów, bo akurat nastrój mam taki. Nie szukam jednak zwady, raczej ukojenia, pokoju i harmonii. Chcę się radować, cieszyć latem, może nie wakacjami, bo rzadziej niż inni je miewam, tylko tym miastem opuszczonym przez mieszkańców, przez studentów, przez turystów nawet, szczególnie od kiedy nastały dni chłodniejsze.

    27-08-2017 07:30
  • Nowicki: Industrial na Lipowej. Nadpsuta przyjemność

    No niestety, wygląda na to, że utknąłem na Zabłociu na dobre. Byłem tydzień temu, zdałem wam relację. Byłem dzisiaj, byłem wczoraj, byłem kilka dni temu, i znów się wybieram.

    13-08-2017 07:10
Więcej tematów - Kraków
Wiadomości z Krakowa
Imprezy w Krakowie
Magazyn krakowski
Sport w Krakowie